Od kilku lat w gronie nauczycieli i młodzieży dyskutuję na temat etykiety i zasad dobrego wychowania. Sądzę, że powstał właśnie w naszej Szkole optymalny klimat, aby o tych zagadnieniach rozmawiać, pisać i wdrażać je w codziennym życiu.
W czym tkwi tajemnica kulturalnego człowieka? Sposób bycia, wysławiania się, uśmiech, gesty, spojrzenie – właśnie to wszystko decyduje o tym, jak jesteśmy postrzegani. Nasze zachowanie świadczy o naszym wychowaniu. Dobre maniery sprawiają, że stajemy się bardziej wrażliwi na drugiego człowieka; wyzbywamy się egoizmu i postrzegamy świat w nieco szerszej perspektywie. Stwarza to nowe możliwości zarówno dla nas samych, jak i dla ludzi, którzy nas otaczają.
Po tym wprowadzeniu będę Państwu, już od przyszłego tygodnia zamieszczać praktyczne wskazówki, dotyczące zachowania się w różnych sytuacjach w przestrzeni publicznej, ale także w domu i w szkole. Będziemy poruszać tematy dotyczące sztuki jedzenia, komunikacji, uroczystości szkolnych i rodzinnych, dbałości o prezencję, stosowny ubiór. Wymieniłem tylko niektóre, a będzie tych zagadnień więcej.
Dlaczego popularyzuję zasady savoir – vivre’u ?
Po pierwsze, wierzę, że życie można czynić pięknym zwracając się do siebie życzliwie, z szacunkiem, pijąc kawę z porcelanowej filiżanki zamiast z papierowego kubka, otwierając drzwi starszej osobie, czy odbierając telefon na korytarzu pociągu, a nie w przedziale.
Po drugie, sadzę, że znajomość zasad savoir – vivre’u pozbawia kompleksów i poczucia niższości. Przed każdym z nas świat stoi otworem, dlatego warto dobrze znać zasady dobrego wychowania, aby się w nim odnaleźć. Nie dość, że zjednamy sobie tym ludzi, to w oficjalnych sytuacjach będziemy mogli skupić się na najważniejszym: rozmowie, poznawaniu innych, a nie zastanawianiu się nad tym, kiedy należy podać rękę, czy gdzie położyć torebkę w restauracji.
Po trzecie, wierzę, że savoir – vivre to wygoda. Znając zasady dobrego wychowania, zawsze wiemy, jak się zachować. Wówczas będziemy wiedzieć, że w dresie wypada pójść pobiegać lub wybrać się na siłownię, a nie na apel szkolny, rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego, wigilię klasową itp.
Po czwarte, wierzę, że savoir -vivre to nie jest kanon sztywnych, niezmiennych mądrości czy dogmatów, tylko recepta na udane i przyjazne relacje z ludźmi. Nasz kraj po 1989 roku bardzo się zmienił i nadal się zmienia, także w sferze dobrych obyczajów, manier. Można także dostrzec pewne zachłyśnięcie zachodnim stylem życia, swobodą, łamaniem zasad dobrego smaku. Nie może nam przyświecać w życiu codziennym tzw. zasada „róbta co chceta” Mimo wszystko wierzę, że nadejdzie taki moment, gdy dżinsy z dziurami panowie będą stopniowo zamieniać na spodnie w kant, a panie na spódnice i sukienki. Trochę to potrwa. Ale warto i sobie i młodemu pokoleniu pokazać, że w ogóle można to zrobić.
Roman Górski



